Publikacje

Domowy fast food

Wybudowanie ekologicznego domu dla niezorientowanych może wydawać się kosztowne. Jednak posiadanie nieekologicznego domu z pewnością kosztuje więcej – płacimy ceną naszego zdrowia.

Współczesne, szybkie budownictwo,  podobnie jak fast food syci szybko, ale jest również ciężkostrawne. Alergie skórne, astma, kłopoty ze snem a nawet problemy psychiczne – za popularnymi schorzeniami stoi nie tylko żywność, styl życia, ale również współczesne materiały budowlane oraz wykończeniowe. Warto uwzględnić ekologiczne materiały w całym procesie budowy domu, a nawet jeśli nam się nie udało, można je dodać przy okazji najbliższego remontu. CZYTAJ DALEJ

Modny recykling

Modny Recykling 0 01 CZYTAJ DALEJ

unnamed (1)

Mieszkańcy wodę czerpią ze studni, zbierają też deszczówkę, energii dostarcza im wiatr i słońce. Budynek ma więc prąd, choć nie prowadzą do niego linie energetyczne. Nie jest też podpięty pod kanalizację. A to oznacza, że jego użytkowanie nie kosztuje zupełnie nic. Oto pierwszy w Polsce earthship – ziemianka z odpadów. Rozmawiamy z architektką, która go zaprojektowała i wywalczyła pozwolenie na budowę.CZYTAJ DALEJ

W Polsce powstaje pierwszy earthship

unnamed1

Budowę takiego domu rozpoczęto w Mierzeszynie (gmina Trąbki Wielkie k. Pruszcza Gdańskiego).

Earthship to „dom ze śmieci”, bo do jego budowy wykorzystuje się odpady komunalne, a spoiwem jest ziemia. Element konstrukcyjny stanowią zużyte opony samochodowe, z których – po wypełnieniu ubitą ziemią – wznosi się przegrody. Tak przygotowane opony układa się jedną na drugą, a pustą przestrzeń wypełnia np. puszkami i umacnia ziemią. Zgodnie z filozofią budowania tych domów, earthship`ów nie podłącza się do istniejących sieci mediów. Ich mieszkańcy bowiem korzystają wyłącznie z naturalnych opadów, siły wiatru i energii słonecznej.CZYTAJ DALEJ

 

EKO-BUDOWANIE

Glina na ścianach, słoma albo trzcina na dachu , farby wapienne w naturalnych-mineralnych  kolorach, kompostowe toalety, przy domu kadzie  do zbierania deszczówki – to wszystko dla przeciętnego Polaka wiąże się z widokiem ubogiej wioski z błotnistymi drogami gdzieś na wschodzie Polski. Tymczasem w Holandii, Belgii, Niemczech, Francji  czy Austrii takie obrazki pojawiają się obecnie w luksusowych czasopismach architektonicznych  jako nowa propozycja  dla zmęczonych cywilizacją, zamożnych mieszkańców miast, szukających w naturze ucieczki od szybkiego tempa życia oraz high-tec otaczającego ich na każdym kroku. W bogatych społeczeństwach  Europy  od lat już wróciły  do łask metody i materiały budowlane, które w naszym kraju kojarzą się niestety z daleką przeszłością i biedą. CZYTAJ DALEJ